Najwyższy czas na depilację laserową w domu

Co prawda wszyscy fachowcy twierdzą, że pora roku nie ma znaczenia, ale ja osobiście uważam, że właśnie teraz, albo już za moment zacznie się ten czas, w którym depilację laserową można wykonać najłatwiej, najsprawniej i najbezpieczniej. Nie ma sensu czekać do kolejnej wiosny czy lata – wtedy wpadając w panikę i tak trzeba będzie połączyć tę depilację z aktywnym (i częstym) stosowaniem innych metod usuwania włosów. Teraz (lub już za moment) możemy ją zrobić bez żadnych problemów – koszta zabiegu, czas który należałoby mu poświęcić i … własne nerwy ograniczymy w ten sposób do minimum.
Ponieważ wieczory są coraz dłuższe namawiam gorąco do kupna własnego lasera, choćby najtańszego – zakup na pewno się opłaci, a dzięki temu, że wieczory się wydłużają, więcej czasu poświęcamy czynnościom stacjonarnym (w domu) to i strata czasu, czyli czas poświęcony depilacji, nie będzie tak znacząca jak latem.

Dlaczego właśnie teraz?

Chociażby dlatego, że przez dłuższy okres czasu zdecydowana większość obszaru naszego ciała nie będzie narażona na działanie promieni słonecznych, które z jednej strony rozjaśniają włosy, z drugiej – przyciemniają skórę, ale przede wszystkim mogą doprowadzić do powstania i utrwalenia się zmian skórnych takich jak przebarwienia w sytuacji, w której doszłoby do podrażnienia skóry wskutek depilacji. Innymi słowy odpada problem słońca.
Druga sprawa – nie zawsze i nie wszędzie musimy być w tym właśnie okresie roku perfekcyjnie wydepilowane. Owszem depilacja poprawia samopoczucie i dla samych siebie możemy regularnie golić się bądź usuwać włoski kremem pomiędzy zabiegami depilacji laserowej, ale nie oszukujmy się – nie każda z nas tak właśnie robi, a panie którym nie zależy na tym by STALE mieć gładziutką skórę mogą w okresie jesienno – zimowym ograniczyć się do skracania włosków i regularnego powtarzania depilacji laserowej tak, by uporać się z nią przed wiosną i latem.

Jaki depilator, jaka depilacja?

Oczywiście można zdecydować się na depilację gabinetową, ale to ogromny wydatek i niewygoda, trzeba się zapisywać, umawiać, chodzić do kosmetyczki, a w mniejszych miejscowościach może to być problemem, podobnie zresztą w dużych miastach (dojazd do gabinetu może oznaczać konieczność sterczenia w długaśnych korkach) – jednym słowem cały proces wymaga czasu i fatygi. Moim zdaniem najwygodniejsza jest depilacja domowa i każda osoba, która na pewno może poddać się depilacji tj. nie ma chorób skóry, ma w miarę jasną karnację i ciemne włosy wybierając depilację domową może zaoszczędzić sporo czasu i sporo pieniędzy i to nawet wtedy, gdy do depilacji użyje lasera usuwającego pojedyncze włoski.

Depilatory laserowe do domowego użytku

W zasadzie mogłabym polecać Philipsa albo Remingtona – urządzenia te wypróbowywałam dzięki uprzejmości moich znajomych (w czasie pobytu w Anglii, u nas jeszcze wtedy o domowych laserach nie słyszano), ale największym zaufaniem obdarzam urządzenie laserowe firmy Dezac Group. Dlaczego? Głównie dlatego, że właśnie nim się posługuję :-) . Jego wyjątkowym i niekwestionowanym plusem jest też cena. Ja osobiście mam model usuwający jeden włosek jednorazowo (uwaga! trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo usunięte włosy nie wypadają od razu, przyda się też jakiś marker do oznaczania włosków już naświetlonych – w czasie jednej sesji nie można kilkukrotnie naświetlać tych samych włosków, a żeby się nie pogubić trzeba jakoś oznaczać te już naświetlone) – takie urządzenie kosztuje niewiele ponad 500 zł (duuużo, dużo mniej niż depilacja w salonie). Moja znajoma ma już bardziej zaawansowany model – za 1 600 złotych z kawałkiem kupiła urządzenie skanujące – usuwa ok. 60 włosków jednorazowo. No cóż, drożej, ale wygodniej i wciąż znacznie taniej niż depilacja w salonie, która kosztuje… no cóż sporo, tutaj krótkie wyjaśnienie >>> Ile kosztuje depilacja laserowa w salonie.
Najdroższy laser z Dezac Group to już urządzenie typu IPL (generujące nieco inne światło niż typowy laser, ale działające na tej samej zasadzie, pisałam o nim w jednym z poprzednich postów >>> Przełom w trwałej deplacji IPL do użytku domowego). Kosztuje prawie 1900 złotych (w sumie niewiele więcej niż poprzednie urządzenie, a w dalszym ciągu taniej niż całościowa depilacja w salonie).
W zasadzie to wszystko co miałam do powiedzenia, więcej info o urządzeniach Rio znajdziecie na stronie >>> Riolaserhair.pl.

Jeszcze raz zachęcam was do zmierzenia się z domową depilacją już teraz – bez zwłoki i bez czekania na lato.

Ja, ubiegłej jesieni i zimą uporałam się z łydkami, teraz czas na inne części ciała :-) .

No related posts.

Related posts brought to you by Yet Another Related Posts Plugin.


You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.


2 Responses to “Najwyższy czas na depilację laserową w domu”

  • Comment from leloo

    urządzenia Rio są naprawdę niezłe, mam już jedno do… wybielania zębów, ale nad laserem jeszcze się zastanawiam

  • Comment from ania

    myślę, że nie ma się co zastanawiać :-) jesień w pełni, słońca nie ma, warto zacząć już teraz, bo potem może się nie udać przed latem

Leave a Reply

Fields marked with * are required

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>